środa, 8 października 2014

Rozdział 21 * Teraz już wiem ,że to właśnie ja .


- Ale to przecież nie możliwe !
- Niestety tak wskazuje termin twojego biletu .
Kupiłam najtańszy bilet , którego termin to były 2 tyg. Za niedługo się miał kończyć tak wiem , ale nie wiedział ,że aż tak NIEDŁUGO !
- A nie da się tego jakoś odkręcić ?
- Postaram się , ale to nie jest tak oo... już..
Zmartwiłam się tym faktem bo przyleciałam tu ze względu na przedstawienie , a teraz ? Muszę wrócić ?! Na pewno nie będę szczęśliwa w Madrycie wiedząc ,że nie zagrałam w tym przedstawieniu . Siedziałam w domu i ciągle zastanawiałam się co to będzie , a do moich drzwi ktoś zapukał " Kto to znowu " ?
- O Leon , cześć
- Cześć słyszałem co się stało , nie za ciekawie
- Wiem..
- Ej , spokojnie zajmę się tym
- Nie..nie będę cię tym obciążać .
- Ale Violetta posłuchaj mnie to jest twoja szansa i dam ci ją .
- Dziękuję
Leon zaczął mnie całować ,a ja oddawałam jego pocałunki , które robiły się już coraz bardziej namiętne . W końcu i ja zaczęłam działać i rzuciłam Leona na łóżko . Przez jakąś chwilę jeszcze się całowaliśmy kiedy on już zdjął mi bluzkę .
- Violetta ..?
- Tak ?
- Chcesz tego ?
- Jestem gotowa .
Wtedy zaczęła się ta chwila , która byłą fantastyczna , a z Leonem to już w ogóle piękna .

Następnego dnia
- Jak ci się spało ? - zapytałam
- U twojego boki wspaniale ,a tobie ?
- Dobrze , ale to dlatego ,że byłeś przy mnie .
Leon pocałował mnie .
- Matko Leon ! - krzyknęłam
- Co się stało ?
- Wiesz co dokończymy to kiedy indziej . PATRZ która godzina ?!
- O jeny ! Violetta leć na próbę bo cię Gregorio zabije
- Lecę , pa
Po drodze myślałam jeszcze to dzisiejszej nocy , czy to co zrobiliśmy ? to było .. odpowiednie ?
W końcu mamy 20 lat . Ale nie skupiałam na to większej uwagi , teraz musiałam lecieć na
próbę .



#

- Violetta !
- Ja strasznie przepraszam ..
- Nie ..
- Ale to chodzi o to ,że całą noc myślałam
- Nad czym tak myślałaś ,że było takie ważne ..? - zapytał Gregorio
- O tym ,że ...- zastanawiałam się - mam lot do Madrytu w czasie przedstawienia.
Gregorio zaniepokoił się .
- Co teraz ?!
- Teraz moja ciocia załatwi tą sprawę i będzie w porządku .
- Dobrze tylko podaj mi dane cioci i ja zadzwonię
- Castila Fe..
- Dobra . To chodźmy do biura i podasz mi dane , a ja je zapiszę
- Okej ..

#

Gdy już dogadałam się z Gregorio wróciłam na próbę trwała wyjątkowo krótko 15 minut .
- Okej na dziś koniec .
Byłam padnięta i usiadła , ale nie miałam spokoju bo nad uchem gderał mi Diego . Dlatego podeszłam do Fran .
- Cześć
- Hej Viola , jak tam ?
Opowiedziałam jej wczorajszą historię i Camili , która się do nas przyłączyła , obie mi pogratulowały . Wszystkie potem udałyśmy się na Lody i obgadałyśmy parę spraw.

- Ciociu jestem
- Violetta pozwól tu..
- Tak ?
-  Nie myśl sobie ,że ja nie wiem co działo się wczoraj w nocy .
- Była burza i było zimno i zapewne sąsiedzi byli głośno , tak ... zgadłam .
- Chodzi mi o Leona i ciebie ..
- Ale cioci my jesteśmy pełnoletni , tak ?
- No niby tak ..
- Nie niby tylko tak !
- DOBRZE
- No to co jest nie tak ?
- Nic ..
- A właśnie , a co z tym biletem ?
- Wszystko załatwione .
- Dziękuję ci !
- Leonowi dziękuj .
- Podziękuję mu przy najbliższej okazji .

Tydzień później

No i wybiła ta godzina . Już szykuję się do przedstawienia . Wychodzimy za 5 minut , a Leona dalej nie ma . A to przecież jego potrzebuje .
- Powodzenia Violu
- Dziękuję tobie też życzę powodzenia Diego .
#

Gdy stałam na scenie czułam dumę , wtedy zgasły światła , a ja dalej świeciłam .
Czułam się jakbym doznała oniemienia tylko szkoda ,że na razie nie ma Leona i ,że nie będzie Angie . Czekałam z cząstką nadziei , że Angie stanie w pierwszym rzędzie i będzie trzymać za mnie kciuki

#

Po schodach zeszła Kobieta , którą od razu rozpoznałam . TO BYŁA ANGIE . Jednak na scenie każde marzenie się spełni . Za nią szedł Leon , najwidoczniej to on to zaplanował . Ale on kochany . Teraz była moja chwila i wreszcie zaczęliśmy grać , a Leon miał do nas dołączyć .

I to właśnie były najpiękniejsze momenty

Te wspaniałe :



I te mniej wspaniałe , ale jednak momenty :






Teraz już wiem ,że to właśnie ja .




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz